Hello world:-)
- piątek lip 2,2010 09:19 PM
- By meypaw1
- In Bez kategorii
Już od małego byłem inny… dzieci grały w piłkę, chodziły na miasto, a ja siedziałem w domu przy komputerze…
Jak dorosłem, okazało się, że po prostu mam osobowość typu INTJ – czyli analityczną. Wieczny student. Ciągłe pragnienie do wiedzy. Nieustanny stan objawiający się potrzebą stałego ulepszania rzeczy, które są wokół nas. ( teraz wiem, że to LEAN).
Wiedzę dowolną rzecz, która jest na styku świata biznesu, IT czy procesowa i już na pierwszy rzut oka widzę, że ja zrobiłbym lepiej….
O jakiegoś czasu interesuję się ecommerce… Po przeszło roku czasu w temacie wydaje mi się, że zaczynam rozumieć o co tym wszystkim chodzi. Wszystkie techniczne parametry typu UU, CTR i inne nie mają znaczenia w rzeczywistości, bo to tylko wskaźniki, które tylko obrazują nam jak dobrze udało nam się coś zrobić.
Wskaźniki, które są typu „after” – czyli można je czytać i analizować wstecz. Nie mówią wiele o przyszłości. Mówią jak dobrze nam szło… jak sobie radziliśmy… a już jutro wszystkie one mogą spaść do zera…. i tyle. Nie ma co do nich żadnej pewności ani stałości.
Podsumowując… czas na kogoś, kto zrobi kolejny duży biznes w ecommerce. Na pierwszy ogień idą książki. Kto pokona Merlin’a czy Empik’a pod względem sprzedaży w internecie?
W czym można być konkurencyjny?
We wszystkim oprócz cen. Ceny nie stanowią wg mnie najważniejszego czynnika decydującego o sukcesie marki. Marzy mi się, aby sklep był czymś więcej niż tylko sklepem. Większość dzisiejszych sklepów, robi jedną rzecz – od wejścia krzyczy do ciebie „kup, kup, teraz”.
Czy księgarnia powinna być takim sklepem? Sam fakt, że ktoś ma czas aby sięgnąć po książkę już mówi nam, że to nie klient typu „hipermarket” – wsadź do koszyka, szybko zapłać i zwolnij kolejkę, bo za tobą stoi kolejnych 20-tu klientów….
Ja nie w takiej księgarni chcę być…. chce się zapytać i dostać odpowiedź…. kupowanie książek, to nie spacer do Biedronki po bułki i pasztetową.
Ja sam wchodząc do księgarni, chcę się nie tylko zastanowić, nad tym co chcę kupić, ale też dowiedzieć się co mogę kupić…. Wchodzę do Merlin.pl wrzucam zapytanie „najlepsza książka o ecommerce” – odpowiedź – ZERO wyników. No ale dlaczego? Czy dzisiejsze systemy IT nie potrafią realizować takich zapytań? Potrafią…
Chce kupować w księgarni, która pomaga mi w wyborze pozycji… skoro interesuje mnie tylko np. kryminał, to nie proponuj mi książek kucharskich lub romansów:-)
Chcę, aby księgarnia mnie znała…. abym był jak dobrze znajomy klient, który wpada raz na jakiś czas, a księgarz podpowiada mi… „miło, że Pana widzę, mam dla Pana nowe pozycje, które mogą Pana zainteresować… oto one…”.
Latamy na księżyc, mamy laser, energię z atomu, podstawy sztucznej inteligencji, algorytmy heurystyczne, a rzecz taka oczywista jak sklep – nie zmienia się od lat. Wciąż to po prostu zbiór regałów, gdzie zalega towar… i sklep od wejścia krzyczy do ciebie…. kup… kup…. coraz lepiej wygląd prezentacja produktów, coraz lepsze sztuczki stosują marketingowcy, ten towar, który ma się sprzedać jest bliżej kasy..itp itd.
Przeglądając ofertę w Internecie nie ma możliwości, aby doradził ci fizyczny człowiek, tym bardziej jeśli jest to niedziela 5:00AM. Więc tę lukę muszą wypełnić mechanizmy w sklepie… To sam sklep jest księgarzem, twoim najlepszym przyjacielem od książek, oraz ekspertem w temacie literatury…. ma Ci pomóc, poradzić i zapewnić, że wyśle zamówione pozycje dziś lub najpóźniej jutro rano… ale nie za tydzień.
No cóż, ja mówię „nie” na kolejną księgarnię, która działa tylko na zasadzie, „kup, kup”
Marzy mi się księgarnia, która jest moją księgarnią. Chcę, aby książki były dla wszystkich, nawet dla tych, którzy nie wiedzą jak je znaleźć. Ja bym chętnie przeczytał najlepszą książkę o e-commerce, o zarządzaniu, o psychologii tłumu, konsumenta… itp… Ale skąd mam się dowiedzieć, która to pozycja? Merlin oraz Empik chyba mi w tym nie pomogą…
Czy wam też zdarza się, że szukacie czegoś do czytania, ale nie możecie tego namierzyć? To było coś o tym i owym… ale co to było:-)
Kiedyś przychodzi ktoś, kto nie wie, że się nie da i to robi:-)
Teraz już wiem, że ma to być księgarnia, która działa jak Amazon. Mimo, że ma miliony klientów, do każdego podchodzi indywidualnie. Każde nasze zapytanie, zachowanie jest analizowane i na podstawie analizy podawane są nam odpowiednie wyniki, takie która mogą nas interesować.
Księgarnia inteligentna.